
1 września 1939 r. III Rzesza zaatakowała Polskę, rozpoczynając II wojnę światową.
W pierwszych dniach września także mieszkańcy Kórnika stanęli wobec nowej, wojennej rzeczywistości. W samym Kórniku tego dnia nie doszło jeszcze do zajęcia miasta przez wojska niemieckie – przystąpiono jednak do organizacji lokalnych struktur porządkowych, mających uchronić mieszkańców przed działaniami dywersyjnymi ze strony ludności niemieckiej oraz utrzymać porządek w trakcie wycofywania się polskich władz administracyjnych.
Na wzór okolicznych miejscowości w Kórniku zaczęły funkcjonować Komitety Obywatelskie i Straże Obywatelskie. Tymczasowym burmistrzem został Leonard Dreczkowski – były zastępca Straży Bezpieczeństwa w Kórniku z okresu Powstania Wielkopolskiego.
Wieczorem 1 września 1939 r. w pobliżu majątku Kobyle Pole wylądowali dwaj polscy piloci – podporucznik Włodzimierz Gedymin i kapral Romuald Żerkowski. Ukryte pod drzewami samoloty PZL P-11C miały służyć do przeprowadzania ataków na niemieckie samoloty rozpoznawcze i bombowe.Rankiem 2 września 1939 r. nad Kórnikiem pojawił się niemiecki samolot rozpoznawczy Dornier Do-17F2, pilotowany przez plutonowego Wilhelma Henningsena. Ppor. Gedymin wystartował, aby przechwycić niemiecką maszynę.
Do starcia doszło nad Kórnikiem. Polski pilot zaatakował Dorniera od tyłu, trafiając go najpierw w zbiornik oleju, a następnie w dodatkowy zbiornik paliwa. Uszkodzony i płonący niemiecki samolot zaczął tracić wysokość i skierował się na zachód. Ostatecznie Dornier rozbił się i eksplodował w kompleksie leśnym na północ od Mieczewa. W wyniku katastrofy zginął radiotelegrafista, natomiast pilot i obserwator zdołali opuścić samolot i przeżyli.
Była to jedna z pierwszych walk powietrznych związanych z Kórnikiem podczas II wojny światowej.
Pierwszy oddział niemieckiego Wehrmachtu pojawił się w Bninie już 8 września 1939 r. Żołnierzami dowodził kapitan Weber. Z relacji ks. Szczepana Janasika, proboszcza parafii w Bninie, wiemy, że okupant błyskawicznie wprowadził terror na zajętych terenach. Rejestrowano liczne prowokacje ze strony Niemców. W obawie przed konfiskatą dóbr kościelnych ksiądz Janasik zakopał przedmioty liturgiczne z bnińskiego kościoła.
Od 18 września w Kórniku i okolicach rozpoczęto aresztowania związane z akcją „Tannenberg”, czyli działania mające na celu zwalczanie wszystkich elementów wrogich Rzeszy i Niemcom na tyłach walczących oddziałów. Aresztowanych i „sądzonych” w dniu 20.10.1939 roku w Kórniku było ponad 20 osób w tym jedna kobieta. Następnie 14 osądzonych przeprowadzono pod ratusz w Kórniku, gdzie niemieccy żołnierze dokonali egzekucji poprzez rozstrzelanie.
– „Sąd” składał się z 8-9 mężczyzn w ciemnych, brunatnych mundurach, za stołem „sędziowskim” siedzieli również Niemcy z Kórnika.
– Meyer (burmistrz Kórnika) i Drange (szef kórnickiego SA). Przesłuchaniem kierował siedzący po środku młodo wyglądający Niemiec.
– Pluton egzekucyjny składał się z ok. 20 żołnierzy w niebieskich mundurach z karabinami i hełmami na głowach, dowodził nimi wysoki oficer w czarnym mundurze.
– 14 osób rozstrzelano w dwóch turach po 7 osób.
Ciała pomordowanych włożono na wóz konny i złożono w zbiorowej mogile na cmentarzu w Kórniku.

Polski samolot PZL P-11C oraz niemiecki Dornier Do-17F2